54. spacer historyczno-krajoznawczy 2026 – do gościńca PTTK „Perła Zachodu”
Na 54. spacer historyczno-krajoznawczy w ostatnią środę sierpnia 2026 roku zaprosiłem turystów do gościńca PTTK „Perła Zachodu” położonego na wysokiej skarpie nad Jeziorem Modrym w Dolinie Bobru. W zaproszeniu jednak podałem, że idziemy na koniec świata. Dlatego też trasę poprowadziłem tak by nie dotrzeć na koniec świata, przynajmniej tak od razu.
Wyruszyliśmy spod Galerii „Nowy Rynek” i po chwili dotarliśmy do „Mechanika” jak popularnie jeleniogórzanie nazywają Zespół Szkół Technicznych Mechanik. Od lat jest to jedna z najlepszych placówek kształcących w tak potrzebnych zawodach. Ale nie zawsze w zachowanych budynkach mieściła się szkoła. Pierwotnie znajdowała się tu rafineria cukru i to właśnie tutaj po raz pierwszy na świecie wyprodukowano cukier z buraków zamiast trzciny. Było to podyktowane chęcią zaopatrzenia rynku dla mniej zamożnych konsumentów. Dzisiaj wiemy jak smakuje cukier jednak wtedy smakował on zupełnie inaczej. Nie dodawano wówczas w produkcji żadnych chemicznych dodatków. A czy był on porównywalny do produktu z trzciny cukrowej. Na tak postawione pytanie odpowiedział przebywający tutaj późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych John Quincy Adams. Stwierdził on, że nowy produkt praktycznie nie ustępuje dotychczasowemu.
W następnych czasach w budynkach mieścił się magazyn prochu, szpital dla żołnierzy, dom opieki, aż w końcu w 1858 roku umieszczono tu V Pułk Jegrów tworząc tu koszary wojskowe. Po 1945 roku mieściło się tu schronisko Państwowego Urzędu Repatriacyjnego. I wreszcie w 1949 roku obiekt przejęły władze oświatowe.
Ponieważ zarówno ja jak i niektórzy z uczestników spacerów uczęszczali do tej placówki zawsze będąc tutaj mamy wspomnienia związane ze szkołą jak i z istniejącym obok tzw. Dużym Targiem, gdzie rolnicy przywozili na furmankach swoje produkty.
Idąc dalej przekraczamy mostek nad Kamienną i podchodzimy pod Górę Kapliczną nazywaną również Krzyżną. Ponoć to właśnie na niej ustawiono historycznie pierwszy drewniany krzyż na terenie dzisiejszego miasta. Dalej docieramy do „Ścieżki Poetów” i ciekawego punktu widokowego o nazwie „Trafalgar”. Miejsce to zawsze wywołuje emocje, a na dokładkę można, schodząc lekko za skałę, dojrzeć wykonany na niej biały napis „Trafalgar Fels” oraz datę 1923.
I właśnie idąc dalej znajdziemy się tuż przy miejscu nazwanym „Koniec świata”. Ja celowo przemilczałem ten fakt by móc najpierw pokazać „Perłę Zachodu”. Dlatego spokojnie dotarliśmy do obiektu będącego własnością Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego.
Gdy w latach 1924-25 przegrodzono Bóbr tamą powstało malownicze jezioro, które stało się celem wędrówek. W 1927 roku wzniesiono tu gospodę Turmsteinbaud. Dzisiaj może trudno to sobie wyobrazić ale jednym z udogodnień dla wędrowców była niewielka plaża poniżej gospody i wypożyczalnia kajaków. Nowy obiekt funkcjonuje od 1950 roku.
My mieliśmy to szczęście, że oczekiwał na nas aktualny gospodarz obiektu pan Michał Jaryczewski. Pan Michał rzybliżył nam zasady działania obiektu. Dowiedzieliśmy się ile trzeba spełnić wymogów by taki obiekt prawidłowo działał. Zwiedziliśmy budynek i mieliśmy okazję oglądać widoki z wyremontowanego balkonu. Coś niesamowitego. To nie to samo co widok z tarasu czy wieży.
Po odpoczynku i skosztowaniu dań tu serwowanych ruszyliśmy w drogę powrotną. Tym razem nie ukrywałem przed uczestnikami spaceru „Końca świata”. Gdy doszliśmy do niego przybliżyłem historię zmiany usytuowania tego miejsca. A, że mówiłem prawdę nie musiałem pić wody z Cudownego Źródełka. Dla tych co wiedzą o co chodzi nie ma zaskoczenia a ci, którzy nie wiedzą mają zagadkę do rozwiązania.
Przed powrotem do miasta zatrzymaliśmy się na chwilę przy głazie z umieszczoną na nim tablicą informującą, że biegnący tędy szlak rowerowo-pieszy nosi imię Mariana Południkiewicza – lekarza, społecznika, radnego, który zginął w wypadku samochodowym. Dobrze się stało, że zachowano pamięć o nim bo takich ludzi, którzy bezinteresownie zrobili tyle dobra jest już coraz mniej.
I tak oto dotarliśmy do miejsca, z którego wyruszyliśmy. Spacer okazał się bardzo udany, a kto chciałby zobaczyć jak było może obejrzeć krótki filmik nakręcony podczas marszu przez reportera Telewizji Zachodniej.
Dodam tylko, że spacery historyczno-krajoznawcze organizowane są przez Muzeum karkonoskie i Regionalną Pracownię Krajoznawczą Karkonoszy działającą przy Oddziale PTTK „Sudety Zachodnie” w jeleniej Górze.
Krzysztof Tęcza
Data publikacji: 2026/10/27




