Zbiory nasion jodłowych
Zaczęliśmy zbiory nasion jodłowych. Nasze sklonowane drzewa w archiwum genetycznym, czy jak kto woli na plantacji zachowawczej, w wieku 13 lat zaczęły rodzić w szyszki. W naturze trzeba na to czekać dużo dłużej, nawet do 70 lat. Nasze jodły są jednak specjalnie hodowanymi klonami starych drzew.
Na plantacji z każdego szczepu zebrane szyszki są ewidencjonowane. Wypisywana jest etykieta, ponieważ należy udokumentować ich pochodzenie. W szkółce leśnej z szyszek zostaną wyłuszczone nasiona – około 8-12 kilogramów nasion ze 100 kilogramów szyszek, które zostaną poddane badaniom biometrycznym pod względem zdrowotności, zdolności kiełkowania czy masę.
Jodły mają piękne szyszki, jednak inaczej niż świerkowych nie znajdziemy ich nigdy pod drzewami. Jesienią rozpadają się na drzewach i zostają po nich jedynie sterczące trzpienie.
Ciekawostką jest, że kiedyś, kiedy jodły były pospolitymi u nas drzewami, w Chełmsku Śląskim na ich szyszkach wędzono specjalne „chełmskie kiełbaski” eksportowane później nawet do Berlina. Receptura była zastrzeżona i miało do niej prawo jedynie 10 masarni i siedem hoteli. Dziś nie ma już na tyle jodeł, by do tych tradycji powrócić. Zostały tylko pojedyncze drzewa, a chcemy, by co piąte w naszym regionie było jodłą. Zasadziliśmy w Karkonoskim Parku Narodowym około miliona sztuk.
Pracy przed nami jest jeszcze moc, bo program przywracania tych drzew naturze jest zaplanowany na 100 lat!
KPN







