Kotły polodowcowe Karkonoszy – barwne górskie ogrody
Wycieczka do kotłów polodowcowych Karkonoszy jest ucztą dla oczu każdego przyrodnika. Już z daleka dostrzeżemy prawdziwą mozaikę zbiorowisk, z bliska – bogactwo gatunków roślin.

Różnorodność zbiorowisk Kotła Małego Stawu, w lewym dolnym rogu zarośla wierzby lapońskiej. Fot. Lidia Przewoźnik
Spoglądając na panoramę Karkonoszy, oprócz najwyższych szczytów, wzrok przyciągają również półkoliste zagłębienia w głównym grzbiecie gór. Są to kotły polodowcowe, które powstały w plejstocenie w wyniku działalności górskich lodowców. Stanowią interesujące formy rzeźby terenu, a obecność stawków lub jezior czyni je najbardziej malowniczymi miejscami w Karkonoszach. Zachwycający Kocioł Małego Stawu, majestatyczne Śnieżne Kotły czy wymagający dobrej kondycji Kocioł Łomniczki, z wyjątkiem cichego, „kameralnego” Czarnego Kotła i niedostępnego Kotła Wielkiego Stawu, są licznie odwiedzane przez turystów, którzy ich walory podziwiają ze szlaków przebiegających u podnóża lub przecinających kotły oraz z punktów widokowych położonych nad ich krawędziami.
Jednak to nie krajobrazy sprawiają, że kotły polodowcowe są prawdziwą mekką przyrodników. Otóż szczególną wartością tych miejsc jest wyjątkowa szata roślinna, czyli gatunki roślin i tworzone przez nie zbiorowiska. Z tego też powodu już w latach przedwojennych powstały tu pierwsze rezerwaty przyrody, a w 1959 roku obszary te objęto ścisłą ochroną w granicach Karkonoskiego Parku Narodowego.
Flora naczyniowa kotłów polodowcowych liczy sobie ok. 350 gatunków, co stanowi ponad 1/3 wszystkich roślin obecnych na terenie polskich Karkonoszy. Są to często gatunki endemiczne – czyli występujące tylko w jednym miejscu lub rejonie na kuli ziemskiej, relikty – a więc pozostałości dawnych okresów, w tym przypadku epoki lodowej, rośliny arktyczne i borealne (mające swój główny zasięg występowania na północy Eurazji) oraz wysokogórskie (alpejskie i środkowoeuropejskie).
Ta swoista florystyczna mieszanka jest wynikiem wpływu różnorodnych czynników, poczynając od geologicznej historii Ziemi (zmian klimatu i związanych z nimi migracji roślin), poprzez różne rodzaje skał budujących kotły, mnogość form geomorfologicznych, duży zakres wysokości względnych, na specyficznym mikroklimacie kończąc. Czynniki te spowodowały wykształcenie się odmiennych siedlisk, porośniętych przez charakterystyczne zbiorowiska roślinne.
Jednym z endemicznych zbiorowisk Karkonoszy są zarośla krzewów i niskich drzew liściastych, które łatwo zauważymy, wybierając się na wędrówkę Kotłem Łomniczki czy Małego Stawu. Latem wyróżniają się obficie kwitnącą czeremchą skalną lub czerwonymi owocami porzeczki skalnej, a jesienią wybarwionymi na pomarańczowy i czerwony kolor liśćmi tworzących je gatunków.
Stojąc przy Małym Stawie, mogą nas również zaciekawić szaro-zielone zarośla – to endemiczny i reliktowy zespół wierzby lapońskiej, która – jak sama nazwa wskazuje – w czasie epoki lodowej przybyła w Karkonosze z północnej Skandynawii.
W niezwykle przejrzystych wodach sąsiedniego Wielkiego Stawu (widoczność sięga tu 12 m!) występuje poryblin jeziorny – borealny, podwodny widłak. W Polsce rośnie w jeziorach Pomorza, jest to więc jego odizolowane, reliktowe stanowisko. Na morenie czołowej zamykającej Kocioł Wielkiego Stawu występuje natomiast – przypominające subarktyczną tundrę krzewinkową (a zatem również reliktowe) – borówczysko bażynowe, tworzone przez wrzos zwyczajny, bażyny, borówki i porosty.
Położony w Karkonoszach Środkowych Czarny Kocioł zachwyca zwłaszcza w lipcu, kiedy na Jaworowej Łące u jego podnóża masowo rozkwita arnika górska, tworząca tu własne zbiorowisko zwane wrzosowiskiem arnikowym.
Z kolei największą osobliwością Wielkiego Śnieżnego Kotła jest arktyczno-alpejskie zbiorowisko zmienki górskiej, porastającej niestabilne piargi granitowe. Karkonosze są jedynym miejscem występowania tej pionierskiej paproci w Polsce. Drobny rumosz, półki i szczeliny skalne upodobały sobie natomiast rzeżucha rezedolistna oraz przytulia sudecka – kolejne gatunki spotykane w naszym kraju tylko w Karkonoszach.
Barwne, wysokie byliny – miłosna górska i modrzyk górski – tworzą efektowne ziołorośla, które możemy zobaczyć m.in. w Małym Śnieżnym Kotle. Tu też występuje endemiczne traworośle trzcinnika leśnego – najbogatsze florystycznie zbiorowisko Karkonoszy, z licznymi chronionymi i zagrożonymi gatunkami, jak np.: czosnek siatkowaty, lilia złotogłów, naparstnica zwyczajna, wawrzynek wilczełyko czy zawilec narcyzowy.
Jednak Mały Śnieżny Kocioł znany jest przede wszystkim z przebiegającej w jego ścianie żyły bazaltoidu, od której nazwę wziął Żleb Bazaltowy. To właśnie w nim znajduje się najwięcej botanicznych osobliwości Karkonoszy. Ze względu na odmienny chemizm siedliska rosną tutaj gatunki neutrofilne i bazyfilne, jakich nie spotka się w innych rejonach Gór Olbrzymich, m.in. relikt polodowcowy – skalnica śnieżna czy endemity: skalnica darniowa bazaltowa, biedrzeniec mniejszy skalny i kilka gatunków jastrzębców. Jedyne stanowisko w polskich Karkonoszach posiadają tu również: gęsiówka alpejska, goryczuszka polna, irga zwyczajna, rozrzutka alpejska oraz skalnica mchowata i naprzeciwlistna. Ta ostatnia współtworzy endemiczny zespół skalnicy naprzeciwlistnej i kostrzewy pstrej, znany w Polsce tylko ze Żlebu Bazaltowego.
Pisząc o cennych zbiorowiskach roślinnych kotłów polodowcowych, nie można też pominąć źródlisk, obecnych we wszystkich kotłach Karkonoszy. Tworzą się one tam, gdzie woda spływa po skalnych ścianach i półkach. W takich siedliskach rośnie chroniony i zagrożony czosnek syberyjski, niebielistka trwała czy bartsja alpejska. Czasem towarzyszy im kolejny karkonoski endemit – gnidosz sudecki.
Z kolei w miejscach wyleżysk w Śnieżnych Kotłach rozwija się reliktowa wierzba zielna czy bardzo rzadki przedstawiciel karkonoskiej flory, znany obecnie z jednego tylko stanowiska – przetacznik alpejski.
Tym, co każdy turysta może zobaczyć z bliska, wybierając się na wycieczkę czerwonym szlakiem biegnącym nad kotłami, są m.in. wysokogórskie murawy, w których zakwita chroniona sasanka alpejska. Pamiętajmy jednak, by nie przekraczać ustawionych przy punktach widokowych barierek, gdyż murawy są bardzo wrażliwe na wydeptywanie.
Badania nad botanicznym bogactwem Karkonoszy, trwające już przeszło 200 lat, nadal przynoszą nowe, czasem zaskakujące odkrycia. Niektóre gatunki, uważane do niedawna za skrajnie zagrożone, dziś znamy z wielu stanowisk. Są to bardzo pozytywne informacje, dające nadzieję, że populacje tych roślin w Karkonoszach będą stabilne. Pracownicy Karkonoskiego Parku Narodowego nie zapominają jednak o wciąż istniejących zagrożeniach, a w celu ochrony różnorodności gatunkowej w 2010 roku utworzono w Jagniątkowie Karkonoski Bank Genów. Już niedługo odwiedzający parkową kolekcję turyści będą mogli na własne oczy zobaczyć wszystkie opisane w artykule botaniczne „perełki”.
Lidia Przewoźnik – absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, od 2008 r. specjalista ds. ochrony przyrody w Karkonoskim Parku Narodowym.



