HomeGóryPrace remontowe szlaku na Chojniku ukończone

Komentarze

Prace remontowe szlaku na Chojniku ukończone — 18 komentarzy

  1. Masakra! Prawie 2 bańki wywalono na brukowaną ceprostradę na Chojnik. Ile ulic w mieście można by wyremontować z tej kasy, a tutaj park narodowy wyrzuca pieniądze w błoto na szlaki których nikt nie chce.

    • Te prace wykonano jako projekt unijny w którym środki przewidziano na taki, a nie inny cel. Jeśli rozpatrywać to w kategorii straty, to wynosi ona jedynie 15%, czyli wielkość wkładu własnego. To nie władze lokalne decydują o kierunkach wykorzystania środków UE. Generalnie gdzie indziej jest gorzej. W Polsce wieją słabe wiatry, a wiatraki rosną jak grzyby po deszczu, oczywiście nie za darmo.

      • no tak ,bo pieniądze unijne spadają z nieba. Gratuluje sposobu myślenia.Unijne fundusze to są składki wszystkich krajów,nasze też.

        • Na razie jednak Polska więcej otrzymuje niż wpłaca. To są fakty, a nie sposób myślenia. Inna sprawa, czy środki są efektywnie spożytkowane i ile z nich trzeba będzie oddać w wyniku nadchodzących kontroli OLAF’u.

          • „Na razie jednak Polska więcej otrzymuje niż wpłaca.”

            To nie ma żadnego znaczenia. Tak jak już napisali poprzednicy, ktoś pracuje na te pieniądze i powinny być one wydawanie rozsądne. Brukowanie po kolei wszystkich dróg na Chojniku nie ma nic wspólnego z rozsądnym gospodarowaniem w Karkonoszach, co podkreśla wielu turystów nie zostawiających suchej nitki na KPN. Rozumiem jednak, że Pan jako osoba będąca w zażyłości z KPN, będzie do upadłego bronił głupich pomysłów […], bez żadnych sensownych argumentów (jak na razie).

            »
            Po co obrażać
            Moderator

          • Nie zauważyłem niczego obraźliwego w moim komentarzu i nie taki był jego cel. Ale pewnie łatwiej udać „obrażonego” niż merytorycznie odpowiedzieć.

  2. Mimo tego też pieniędzy nie przynosi św. Mikołaj w torbie. Unia to jest wspólny organizm, za który chyba wszyscy powinniśmy być odpowiedzialni. Podobnie, fakt, że pieniądze na ochronę środowiska Karkonoski Park Narodowy dostaje z centrali (tu pewnie też więcej dostajemy niż dajemy) nie oznacza, że można je marnować. Więcej ludzi tak myślących jak Pan i Unia szybko pierdyknie. Choć wielu pewnie by się ucieszyło z tego (możliwe, że Pan do nich należy). Tak czy siak, ktoś na to ciężko pracuje i choćby przez szacunek dla ich pracy proponowałbym nie wypowiadać tak aroganckich sądów. Każdy pieniądz powinien być wydawany w sposób przemyślany. Też nie popieram budowania tych szerokich arterii jakby nie patrzeć w górach i parku narodowym.

    • Gdzie tu „arogancki sąd”. No chyba, że Panu chodzi o „arogancki Sąd” – to już bardziej.

      • „Arogancki sąd” polega na nie liczeniu się z czyimiś pieniędzmi. Przeraża mnie myślenie w stylu, że jak ktoś daje pieniądze, to już można je wywalić na byle co. Natomiast nie wiem, o jaki „Sąd” chodzi. Widzę tu jakieś dopatrywanie się spisków, życie uprzedzeniami i podejrzeniami – retoryka całkiem jak u zwolenników pewnej partii.

        • Dla jednych „ważna rzecz”, dla Pana „byle co” – kwestia gustu, o którym można pisać, ale trudno dyskutować.

          • Chyba nie tylko dla mnie, sądząc po komentarzach innych osób w tym i innych miejscach. Rozumiem, że dla Pana ważną rzeczą jest wędrowanie na Chojnik po brukowanym chodniku zamiast normalnej górskiej ścieżki? Wydawanie milionów złotych to chyba nie jest i nie powinno być „kwestią gustu”, a bardziej racjonalnych kalkulacji i argumentów (których Pan niestety nie przedstawił).

          • Naszym celem jest redagowanie informacji i umożliwianie ich komentowania. Chętnie udzielamy miejsca dla różnych dyskusji i argumentacji, jednak nie jesteśmy instytucją uprawnioną do wydawania wiążących opinii i sądów.

          • Ale co ta formułka ma oznaczać? Jednak wydaje Pan opinie. Nie wiem czy we własnym imieniu czy jakiejś instytucji – i prawdę mówiąc nie obchodzi mnie to. Ja polemizuję z człowiekiem a nie instytucją. A teraz wygląda to tak, jakby Pan chował głowę w piasek.

          • Chętnie poznamy Pana opinie i piszę to celowo w liczbie mnogiej, bo wiele osób z różnych środowisk zagląda na ten portal. Dbamy jednak o to, aby teksty zamieszczane tutaj były podpisane – w przypadku komentarzy dopuszczamy anonimowe nick’i, po to by głoszone tutaj poglądy można było z kimś wiązać. Z osobą fizyczną lub instytucją. Piszę to po to, by zrozumieć, że ja reprezentuję tutaj tylko siebie i Redakcję, oraz ponoszę odpowiedzialność za treści, które się tutaj pojawią. Z faktu, że jako dziennikarz znam wielu polityków i uczestniczę w różnych wydarzeniach, nie należy wyciągać wniosku, że ich tutaj reprezentuję.
            Piszę o tym dlatego, że odnoszę wrażenie, że moje wypowiedzi próbuje Pan przypisywać innym instytucjom i na odwrót, a takiego związku nie ma.

            Powracając do tematu uważam, że Karkonosze powinny być ogólnodostępne i posiadać trasy o różnej skali trudności – od wybrukowanych po naturalne. Inna sprawa które?

            Pozdrawiam

          • Problem w tym że w Karkonoszach brukuje się wszystko jak leci,nawet szlaki na śnieżkę. Takiej skali brukowania szlaków nie widziałem w żadnych innych górach. to są w końcu góry a nie podmiejski park.

            co do wydawania opinii, to raczej niespecjalnie ten portal sprzyja otwartej dyskusji. Premoderacja komentarzy (czego się boicie?), każdorazowa riposta ze strony administratora, wreszcie fakt że czasopismo jest blisko związane z KPN’em i finansowane przez Park. Trudno oczekiwać tak samo niezależności portalu czasopisma.

          • W kwestii formalnej: Co Pan rozumie pod pojęciem Premoderacja komentarzy? Trochę nie rozumiem jak można przedmoderować, czyli wpływać na coś co się jeszcze nie pojawiło.

          • „Premoderacja – kontrola nad wypowiedziami widzów

            Jeśli chcesz, każdy wpis na Twoim chacie może pokazywać się najpierw Tobie, a dopiero, gdy go zaakceptujesz reszcie Twoich widzów.

            Jeśli nie zaakceptujesz, bądź usuniesz post, nikt go nie zobaczy poza Tobą i jego autorem. W ten sposób możesz kontrolować przebieg dyskusji na Twoim kanale.”
            http://pinotv.pl/faq/premoderacja-kontrola-nad-wypowiedziami-widzow-196

            „Premoderacja: przeglądanie treści przed publikacją w serwisie
            Postmoderacja: przeglądanie treści, które pojawiają się w serwisie automatycznie i wyszukiwanie tych, które są niezgodne z regulaminem”
            http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:TlDTCHKov0kJ:http://www.netcentersolution.pl/zarzadzaniespolecznosciami.html%2Bpremoderacja&hl=pl&gbv=2&&ct=clnk

          • Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Widzę teraz, że teoria jest bardzo rozbudowana i z pewnością oblałbym egzamin, gdyby był wymagany na to, co robię od dłuższego czasu, mniej lub bardziej intuicyjnie. Z powyższego faktycznie wynika, że zawsze premoderuję. Jaki jednak jest sens postmoderacji, skoro treść, która już się ukazała, pozostaje w zasobach internetu, żadna postmoderacja jej nie zmieni, co najwyżej wprowadzi drugą wersję. Ostatnio miałem wezwanie przez Prokuraturę ujawnienia IP komentatora, którego tekst pomyłkowo widniał w necie tylko kilka minut.
            Reasumując, moim zdaniem, w praktyce występuje tylko moderacja czegoś przed publikacją. Pre- i postmoderacja to tylko figury teoretyczne, coś jak przedjedzenie i pojedzenie.

            Pozdrawiam