Nowa pozycja wydawnicza – Grundmann po polsku!
Günther Grundmann (ur. 1892 w Jeleniej Górze, zm. 1976 w Hamburgu) był niemieckim profesorem, historykiem sztuki, konserwatorem zabytków a nawet malarzem. To autor licznych książek i artykułów o sztuce Śląska a przede wszystkim twórca pod koniec II wojny światowej listy dóbr zabezpieczonych dzieł sztuki na Dolnym Śląsku (określaną przez stronę polską jako tzw. lista Grundmanna). Mieszkał m.in. w Cieplicach (dziś ul. Zakopiańska), gdzie po I wojnie światowej uczył historii sztuki w miejscowej Szkole Snycerskiej. W 1932 roku został prowincjonalnym Konserwatorem Zabytków Dolnego Śląska i pozostawał nim aż do końca II wojny światowej. W latach 1942-1945 kierował na Dolnym Śląsku akcją zabezpieczenia i rozlokowywania dzieł sztuki (Bergungsaktion). W 1945 wyjechał do Niemiec, a w 1948 został kustoszem dzieł sztuki w niemieckim Veste Coburg. Od 1950 pracował jako Krajowy Konserwator Zabytków Wolnego Miasta Hamburga. Trudno uwierzyć ale to pierwsza książka Grundmanna w języku polskim. O jej wydanie postarało się Muzeum Miejskie „Dom Gerharta Hauptmanna” w Jeleniej Górze – Jagniatkowie, które zapewniło tłumaczenie, posłowie i redakcję książki a przede wszystkim pozyskało środki z Wrocławskiego Programu Wydawniczego, Konsulatu Generalnego RFN we Wrocławiu oraz wykonało tytaniczną pracę własną.
Książka jest nie tylko wspomnieniem Günthera Grundmanna o relacjach, jakie łączyły go z pisarzem i noblistą Gerhartem Hauptmannem (1862-1946). Początek pracy konserwatora w Breslau zbiega się z obchodami 70. urodzin pisarza. Rok później nadchodzi trudny okres (1933), kiedy to – jak pisze Grundmann – rozpoczęły się tygodnie i miesiące wielkich kłopotów i największej osobistej niepewności. Lata 30. i 40. XX wieku to opisy wydarzeń we wrocławskich teatrach, kinach, filharmonii, bankietach w hotelach i restauracjach. Wiele uwagi poświęca Grundmann relacjom pisarza z gauleiterem Karlem Hanke, który objął swój urząd w lutym 1941 roku. Po wcześniejszej niechęci, nadeszła zmiana – to gauleiter postanowił grzać się w blasku Hauptmanna. Ich wspólne podróże do Berlina, wizyty w Karkonoszach i kulminacja w listopadzie 1942 roku, kiedy to gauleiter daruje pisarzowi marmurową rzeźbę Josepha Thoraka, przedstawiającą nagą bohaterkę dramatu Hauptmanna „Wniebowzięcie Hanusi”. Ozdoba 80-tych urodzin Hauptmanna pozostawała w budynku wrocławskiego Nadprezydium do 1944 roku. Grundmann, zajęty już Bergungsaktion – rozlokowywaniem zabytków ruchomych po Dolnym Śląsku, otrzymuje od Hankego polecenie przewiezienia rzeźby do posiadłości pisarza w Karkonoszach a sama posiadłość znalazła się na liście generalnego konserwatora. I realizacji tego zadania poświęca wiele kolejnych stron swoich wspomnień. To po raz pierwszy tak szczegółowo opisywany przebieg Bergungsaktion. Dodatkowo poparty dokumentacją konserwatora pozyskaną przez muzeum z Instytutu Herdera do Badań Historycznych nad Europą Środkowo-Wschodnią w Marburgu (Niemcy).
Książkę uzupełnia posłowie prof. dr hab. Krzysztofa A. Kuczyńskiego, w którym kreśli krótką biografię autora i jego rolę w zabezpieczeniu dóbr kultury na Dolnym Śląsku podczas II wojny światowej. Jak pisze w przedmowie do polskiego wydania Janusz Skowroński, dyrektor Muzeum Miejskiego „Dom Gerharta Hauptmanna” w Jeleniej Górze i pomysłodawca wydawniczego przedsięwzięcia, książka ta pozwoli inaczej spojrzeć na osobę autora, do którego przez lata przylgnęły określenia, że „rabował”, „ewakuował” czy „ukrywał”. To kapitalny dokument o przedwojennym i wojennym Dolnym Śląsku. Niełatwy tekst Grundmanna znakomicie przetłumaczył Mirosław Markiewicz. Książkę, trzecią już w wydawniczej serii „Gerhart Hauptmann i Przyjaciele” (po Maxie Pinkusie i Johannesie Maximilianie Avenariusie) można zamówić i nabyć w jagniątkowskim muzeum (tel. 75 755 32 86, kontakt@muzeum-dgh.pl) – Muzeum Miejskie „Dom Gerharta Hauptmanna”, 58-570 Jelenia Góra, ul. Michałowicka 32 .
(red)
Posłuchaj fragmentu – czyta Jacek Paruszyński (Teatr im. C.K. Norwida w Jeleniej Górze)


Przeczytałem i jestem pod wielkim wrażeniem. Sporo wiedziałem o Grundmannie, a te wspomnienia dały mi inne spojrzenie nie tylko na samego Gundmanna ale też na niemiecką społeczność ówczesnego śląska. Dziękuję wszystkim którzy przyczynili się do udostępnienia w języku polskim tego opracowania.