Konferencja „Literatura i Karkonosze” – dzień drugi
W dniach 7–8 października 2016 roku miała miejsce konferencja popularnonaukowa „Literatura i Karkonosze” zorganizowana przez Muzeum Miejskie „Dom Gerharta Hauptmanna” w Jeleniej Górze, Regionalną Pracownię Krajoznawczą Karkonoszy działającą przy Związku Gmin Karkonoskich i Stowarzyszenie „W Cieniu Lipy Czarnoleskiej”.

Krzysztof Tęcza i Witold Szczudłowski. Foto: Anna Tęcza
Drugiego dnia zaproszono widzów do siedziby Związku Gmin Karkonoskich, pałacu w Mysłakowicach. Przybyłych powitał Dyrektor Biura ZGK Witold Szczudłowski. Następnie prowadzący spotkanie, Krzysztof Tęcza, oddał głos Józefowi Zapruckiemu, który zaprezentował swoją nową książkę „Literacka Jelenia Góra”. Niestety na razie wydano ją w języku niemieckim ale czynione są starania by została przetłumaczona na język polski.
Józef Zaprucki wytłumaczył skąd wziął się pomysł na tytuł dzisiejszego spotkania. Otóż jakby nie patrzeć to wybitni, często najwybitniejsi przedstawiciele literatury, w różnych okresach, mieszkali i mieszkają tutaj, pod Karkonoszami. Wśród nich spotkamy nazwiska znane, mniej znane a także zupełnie nieznane. Warto jednak pamiętać o wszystkich. Czasami bowiem nawet osoba wcale nieznana ma na swoim koncie utwór wybitny, wartościowy, godny upubliczniania. Istniały u nas kolonie artystyczne zrzeszające literatów ale także malarzy, rzeźbiarzy, fotografików… Obecnie istnieje Stowarzyszenie „W Cieniu Lipy Czarnoleskiej” oraz Jeleniogórski Klub Literacki. Jest to kontynuacja Klubu Literackiego, który istniał tutaj w XVIII wieku.
Pierwszy referat dzisiejszego dnia wygłosił Józef Zaprucki. Zatytułował go: Fedor Sommer jako piewca śląskości.

Józef Zaprucki. Foto: Krzysztof Tęcza
Fedor Sommer urodził się w Dobromierzu. W późniejszym swoim życiu wiele razy zmieniał adres zamieszkania. Fenomenem może być fakt, iż wiele z miejscowości, w których mieszkał, uwiecznił w swoich utworach. Możemy, poznając jego twórczość, zastanawiać się, skąd czerpał inspirację. Odpowiedź jest jednoznaczna. Sommer zachwycał się pięknem Karkonoszy. To one, Góry Olbrzymie, dawały mu natchnienie.
Fedor Sommer mieszkał w Sadach Dolnych, Legnicy, Ziębicach, Kowarach, Strzegomiu, czy Brandenburgii. Jednak po śmierci pochowany został w grobowcu swojej żony w Dobromierzu, zataczając w ten sposób krąg w swoim życiu.
Sommer swoją najważniejszą powieść osadził w Jeleniej Górze, w czasach budowy Kościoła Łaski. Pisał w niej o Kasparze Gottliebie Lindnerze, jeleniogórskim lekarzu, który stale był uwikłany w liczne romanse.
Fedor Sommer uważany jest za człowieka, który malował słowem. Aby nie było wątpliwości Józef Zaprucki przeczytał jeden z jego utworów. Oto on:
… Weszli na „Czarną Kopę”. Przed nimi rozciągała się długa, wąska grań wielkiego grzbietu, zaś po drugiej stronie wynurzał się, wspaniale wykreślony padającym cieniem, stożek kopy. Grube poduszki ostrowłosej turzycy, nazywanej przez górali „wilczą trawą”, nabrały już złocisto-żółtej barwy. Ciepłe kolory tego trawiastego kobierca gdzieniegdzie przeplatały się z chłodniejszymi odcieniami kamieni okrytych zielonożółtymi warkoczami kłączy. Zaś położone dużo wyżej krzewy kosodrzewiny tworzyły na nim przestronne, nasycone soczystą, głęboką zielenią wzory. Nad tym wszystkim unosiło się rześkie tchnienie jesieni. A tam, gdzie ten potężny kobierzec śmiało schodził w stronę doliny, płożąc się po stromych ścianach skalnego grzbietu, złociste światło słońca przemieniało się w atramentowe odcienie fioletu…

Magdalena Maruck. Foto: Krzysztof Tęcza
Magdalena Maruck przygotowała referat „Else Ury i jej karkonoski raj”. Twórczość Else Ury porównywalna jest do twórczości kanadyjskiej pisarki Lucy Maud Montgomery. Pisała ona o dzieciach i dla dzieci. Niestety miała pecha gdyż urodziła się w rodzinie żydowskiej. Oczywiście początkowo nikomu to nie przeszkadzało. Gdy, dzięki swojej pracy, uzbierała odpowiednią sumkę nabyła dom w Karpaczu. Tam też zaczyna pisać o Karkonoszach. W kolejnej powieści opisuje życie codzienne Janeczki. Z niegrzeczną dziewczynką nie może poradzić sobie matka więc ojciec podejmuje decyzję by umieścić ją na pensji. Uważa, że w ten sposób spowoduje, iż córka wyjdzie na ludzi. I udało się. Janeczka stała się dobrze wychowaną młodą panną.
Pisarka umiejscawia akcje kolejnych swoich książek w Karkonoszach. Opisuje jak to dziewczęta wybrały się na wycieczkę do strzechy Akademickiej i później na Śnieżkę. Napisała także książkę o spotkaniu z Hauptmannem. W kolejnej opisuje Wilczą Porębę. Przedstawia w niej historię Barbary, która poprzez ciężką pracę zostaje znaną śpiewaczką.
Niestety w pewnym momencie hitlerowskie Niemcy zakazują publikować jej powieści co wpędza ją w kłopoty finansowe. Aż staje się najgorsze. W 1943 roku zostaje zgładzona w Oświęcimiu.
Kolejny referat: „Dr. Wilhelm Bölsche: karkonoskie fascynacje…” został przygotowany przez Przemysława Wiatera.

Przemysław Wiater. Foto: Krzysztof Tęcza
Wilhelm Bölsche długo podróżował po Europie. W końcu ożenił się i zamieszkał w Berlinie. Związał się z kręgiem pisarzy. Bywał na biesiadach intelektualnych. Niestety po rozwodzie pisarz wpada w depresję i wyjeżdża do Zurichu. Dzięki zachętom ze strony Hauptmanna Bölsche przyjeżdża w Karkonosze i osiedla się w Szklarskiej Porębie, gdzie powstała Kolonia Artystyczna. Kupuje niewielki domek w pobliżu domu Hauptmanna i przenosi tam z Berlina swoją bibliotekę. Trwa to bez mała 20 lat. Po kolejnym ożenku nabywa większy dom niedaleko Młyna Łukasza, w którym spotykają się artyści zamieszkali w Szklarskiej Porębie.
Zaczyna prowadzić obserwacje astronomiczne. Nie poprzestaje jednak na tym i wciąż tworzy. W sumie napisał ponad 700 artykułów i 50 książek, które drukowano w kilkudziesięciotysięcznych nakładach. Był także wybitnym wykładowcą i prelegentem. Na jego spotkania przychodziły tłumy ludzi. Niestety 30 sierpnia 1939 roku Bölsche popełnia samobójstwo.
Na jego nagrobku umieszczono napis: Człowieku co kochasz, w to się zamieniasz. Gdy kochasz Boga zmieniasz się w Boga. Gdy kochasz ziemię w ziemie się zmieniasz.
Ivo Łaborewicz opowiedział o „Życiu literackim w Jeleniej Górze przed 1945 rokiem w świetle zbiorów Archiwum Państwowego w Jeleniej Górze”.
Okazuje się, że w archiwum zachowało się wiele akt znanych postaci. Np. Carla Hauptmanna mieszkającego w Jagniątkowie. W zachowanych papierach znajduje się jego korespondencja z Prezydentem Jeleniej Góry. W roku 1912 Hauptmann został Honorowym Obywatelem Jeleniej Góry. Cały zbiór dotyczący noblisty liczy 15 notek aktowych czyli około 20 cm bieżących.

Ivo Łaborewicz. Foto: Krzysztof Tęcza
W archiwum znajdują się oczywiście dokumenty związane także z innymi twórcami. Ale są tu także dokumenty związane z Fedorem Sommerem. Są to jego rękopisy. Sensacją jest fakt, iż są to jedyne zachowane rękopisy Sommera na święcie. Trafiły one tutaj w roku 1941 kiedy jego córka obawiała się o ich los. Ponieważ Sommer był bardzo oszczędnym człowiekiem wykorzystywał każdy wolny kawałek papieru. Dlatego jego rękopisy są pomazane, pokreślone, popisane. Spędza to sen z oczu badaczom jego twórczości. W archiwum znajdują się 2 teczki z luźnymi kartkami. Zachował się także akt zgonu Sommera. Wynika z tego, ze zmarł on w Szpitalu Miejskim. Obecnie budynek szpitala (z czerwonej cegły) zajmuje Szkoła Chemiczna.
W jeleniogórskim archiwum znajdują się także zbiory literackie i muzyczne. Jest tutaj 58 jednostek aktowych (około 1 metra bieżącego) protokołów z posiedzeń Towarzystwa Literackiego.
Czasami zachowane materiały wprawiają nas w osłupienie, bo jak np. wyjaśnić fakt obchodzenia w roku 1938 jubileuszu 650-lecia miasta, a w roku 1948 850-lecia.
Elżbieta Kotlarska omówiła „Zarys historii życia literackiego w Jeleniej Górze po 1945 roku”. Swój wykład rozpoczęła od przedstawienia Edwarda Kozikowskiego, który przybył tu w celu stwierdzenia autentyczności odnalezionych obrazów Jana Matejki. Było to w roku 1945. Kozikowski tak się zachwycił Karkonoszami, że jako poeta nie mógł już pomijać w swojej twórczości piękna jakie pojawiało się tu na każdym kroku. Wkrótce został on I Prezesem Klubu Literackiego. Założył Oddział Związku Literatów Polskich. Prezesem został wówczas Wacław Rogowicz. Gdy jednak prezes wyjeżdża do Londynu jego obowiązki przejmuje Edward Kozikowski. Trzeba mieć świadomość, że w tamtych czasach do związku należeli członkowie zwyczajni i nadzwyczajni. Zwyczajnymi byli już uznani literaci tacy jak: Czesław Centkiewicz, Stanisława Iwańska, Jan Iwański, Stanisław Kaszycki, Anna i Jerzy Kowalscy, Jan Sztaudynger.

Elżbieta Kotlarska. Foto: Krzysztof Tęcza
Niestety, w 1947 roku kiedy przygotowywano się do zjazdu pisarzy w Warszawie zdecydowano, że taka organizacja w mieście tak małym jak Jelenia Góra to nieporozumienie i Oddział zostaje rozwiązany.
Jako ostatnia wystąpiła Zofia Prysłopska, która posumowała wyniki 10 lat działalności Stowarzyszenia „W Cieniu Lipy Czarnoleskiej”. Następnie nastąpiło uroczyste przekazanie wszystkich publikacji wydanych przez Stowarzyszenie do biblioteki Regionalnej Pracowni Krajoznawczej Karkonoszy działającej przy Związku Gmin Karkonoskich w Bukowcu. Było ich aż 103.
Muszę dodać, że w pałacu przygotowano wystawę użyczoną przez Muzeum Miejskie „Dom Gerharta Hauptmanna” o Fedorze Sommerze.
Krzysztof Tęcza
