„Władca Karkonoszy” – dr Wilhelm Bölsche. Szkic do portretu
W 1962 r. Wielka Encyklopedia Powszechna PWN zamieściła krótką, pełną nieścisłości i błędów notatkę o jednym z najbardziej niezwykłych mieszkańców Karkonoszy:
„Doktor Wilhelm Bölsche (ur.1861 w Kolonii – zm.1939 w Szklarskiej Porębie). Pisarz i biolog niemiecki, popularyzator ewolucjonizmu i ochrony przyrody, liczne książki i artykuły, pisane z dużym talentem literackim. Szkice zoologiczne (wyd. polskie 1905 – 1907), Dni stworzenia (wyd. polskie 1908), Miłość w przyrodzie (wyd. polskie 1912), O pochodzeniu człowieka (wyd. polskie 1914). Sześciotomowy wybór dzieł zebranych ukazał się w 1930 roku.”
Wilhelm Bölsche urodził się 2 stycznia 1861 r. w nadreńskiej Kolonii, jako syn Carla Bölsche, redaktora „Kölnischen Zeitung”. Po okresie studiów z zakresu filologii klasycznej, filozofii i historii sztuki w Bonn młody Bölsche przeniósł się w 1886 r. do Berlina, który był w tym czasie niemieckim centrum nauki, filozofii i literatury. Rozpoczął pracę w redakcji postępowego czasopisma „Freie Bühne”, założonego i redagowanego przez Bruno Wille. W 1890 r. Wilhelm Bölsche ożenił się z Adele Bertelt. Młodzi małżonkowie zamieszkali w podberlińskiej miejscowości Friedrichsagen – obecnie we wschodniej dzielnicy Berlina, w domu przy Ahornallee 19 (1894-1899), a następnie przy tej samej ulicy pod numerem 22 (1899-1901). Pisarz związał się intelektualnie z kręgiem filozofów, artystów i literatów, którzy od miejsca spotkań przejęli nazwę „Kręgu Friedrichshagen”. Darwinizm, ewolucjonizm, socjalizm, naturalizm czy anarchia były kierunkami, z którymi to środowisko najczęściej się identyfikowało. We Friedrichshagen Wilhelm Bölsche założył „Stół przyjaciół”, przy którym spotykali się między innymi literaci A.Strindberg, C. Schleich, S. Przybyszewski, malarz W. Leistikow czy L. Heck, dyrektor berlińskiego ZOO. Bölsche zaprzyjaźnił się szczególnie z Bruno Wille, Johnem Henry Mackay, braćmi Carlem i Gerhartem Hauptmann. Młodych literatów szybko połączyły więzi przyjaźni.
W 1890 r. bracia Hauptmann postanowili zamieszkać w Szklarskiej Porębie Średniej. Jesienią 1893 r. w wyniku rozpadu małżeństwa Wilhelm Bölsche znalazł się w głębokim kryzysie psychicznym i wyjechał na roczny pobyt do Zurichu. Adele Bertelt ponownie wyszła z mąż za Bernharda Kampffmeyera, jednego z twórców znanej w początkach XX w. urbanistycznej idei „miasta-ogrodu”. Gerhart Hauptmann namawiał Wilhelma Bölsche do przyjazdu w Karkonosze, a w jednym z listów przekonywał, że :
„tutaj [w Szklarskiej Porębie – przyp. P.W.] świeci inne, lepsze, słońce, które daje duszy i ciału radość, czyniąc człowieka nowym i zdrowym.”
Po latach Wilhelm Bölsche żartobliwie tak wspominał to wydarzenie:
„To właśnie z ust Hauptmannów, jak pamiętam, po raz pierwszy usłyszałem swojską nazwę 'Schreiberhau’ [dosłownie: Pisarski Wyrąb – przyp. P.W.]; objaśniono mi, że to tam gdzie pisarz sam rąbie drzewo. To przecież musi być Eldorado dla wszystkich literatów.”
Zachęcony przez przyjaciół od początków XX w. Wilhelm Bölsche zamieszkał w Szklarskiej Porębie Średniej, w Dolinie Siedmiu Domów. Bruno Wille, przyjaciel Bölschego jeszcze z okresu Friedrichshagen w początkach XX w. tak opisywał tę część Szklarskiej Poręby:
„Dolina Siedmiu Domów mieniąc się w oczach od wielobarwnych kwiatów polnych schodzi ku dołowi, a przez nią przepływa szemrząc niewielki potok. W połowie doliny, nad stawem, który wznosi się nad nią niczym jakieś oko, leży szlifiernia szkła. Z lewej strony widok przesłonięty jest pasmem zalesionych zboczy, z prawej zaś położony jest skalisty Sowiniec z kościołem parafialnym. Poniżej, na przeciwległym zboczu rozrzuconych jest kilka domków robotników leśnych i budynek „Domu Wybawienia” [dawne schronisko dla sierot i dzieci chorych, obecnie placówka Straży Granicznej-przyp. P.W.], którego opis znajduje się we „Wniebowzięciu Hanusi” [Gerharta Hauptmanna-przyp. P.W.]. Z lewej strony u dołu rozciąga się zamglony wąwóz rzeki Kamiennej i Wodospad Szklarki, nad którymi wznosi się porośnięty lasem masyw Płoszczani. W oddali rozciąga się ku górze, po części zielonkawa, po części fioletowawa ściana górskiego masywu Karkonoszy przerwana przez Śnieżne Kotły, w których jeszcze w czerwcu lśnią bielą resztki śniegu. Tym widokiem zachwycał się Gerhart Hauptmann mówiąc: 'Tutaj dobrze jest być’, a Carl dodał: 'Tutaj powinniśmy zbudować dla nas dom”.
Początkowo Wilhelm Bölsche zamieszkał gościnnie u Carla Hauptmanna, a następnie przeprowadził się do nieistniejącego dziś budynku, położonego około 300 m na zachód od „Brzozowego Dworu” przy ul. Kopernika 7. Działka ta graniczyła po sąsiedzku z parcelą należącą do Bruno Wille, ideowym współtwórcą niedalekiej „Hali Baśni” oraz z mieszkającą w „Brzozowym Dworze” rodziną wice-burmistrza Berlina – Georga Reicke.
Niewielki, drewniany dom na wysokiej kamiennej podmurówce o konstrukcji przysłupowej z dobudowaną nowoczesną przeszkloną werandą, która stała się miejscem pracy właściciela. Budynek ten, przebudowany z wiejskiej chaty, był pełen prostych śląskich mebli ludowych, które były często spotykanym wyposażeniem domów należących do twórców dawnej kolonii artystów w Szklarskiej Porębie. Wilhelm Bölsche żartobliwie nazywał ten dom, ze względu na małe rozmiary „głównym domem z krainy Liliputów”. Budynek otrzymał w Szklarskiej Porębie miano „Domku Bölschego”. Okazał się szybko zbyt mały dla potrzeb rodziny Wilhelma Bölsche, który powtórnie ożenił się z Johanną z domu Walter (1863-1923), córką zamożnego przemysłowca oraz ich dzieci Karola (1899-1977) i Johanny (1900-1935). Młodsza córka Johanna, przezywana pieszczotliwie w domu jako „Jasiek”, przez długie lata była jego sekretarką, a zmarła w wyniku obrażeń, jakich doznała po wypadnięciu z okna.
Budynek znajdował się w bezpośredniej bliskości domów, które zamieszkiwali jego znajomi i przyjaciele: dr Georg Reicke, burmistrz Berlina, który w wolnych chwilach parał się literaturą (ul. Kopernika 7), John Henry Mackay, anarchista i poeta związany z kręgiem Friedrichsagen (ul. W. Hofmana 17), Felix Deutsch, przemysłowiec, członek zarządu firmy A.E.G. (ul. M. Kopernika 12), dr Alfred Koeppen, historyk sztuki (ul. Muzealna 2), Hermann von Hendrich, malarz, twórca „Hali Baśni” z cyklem obrazów o karkonoskim Duchu Gór – Liczyrzepie (ul. Muzealna 5), Marta Hauptmann (ul. Muzealna 3), prof. Hanns Fechner, ociemniały malarz i literat (ul. Dolna 9), dr Carl Hauptmann, literat i filiozof (ul. 11 Listopada 23) czy Olly Oltmanns, znany karkonoski antykwariusz (ul. Dolna 6). W 1918 r. Bölsche sprzedał posiadłość w Dolinie Siedmiu Domów, sprowadził ostatecznie z Friedrichsagen swój bogaty księgozbiór i przeniósł się do mieszkania w „Willi z wieżą” położonej w dzielnicy Szklarskiej Poręby – Marysin, przy dzisiejszej ul. 1 Maja 33, niedaleko „Młyna św. Łukasza”- siedziby „Bractwa Artystycznego św. Łukasza w Szklarskiej Porębie Górnej”. Wilhelm Bölsche z okna lub balkonu swego kolejnego miejsca zamieszkania, często prowadził przez lunetę obserwacje astronomiczne, co budziło wśród mieszkańców dawnej Szklarskiej Poręby dla ich autora niekłamany podziw i szacunek. To właśnie dzięki tym obserwacjom stał się, jak sam się żartobliwie nazywał- „władcą Karkonoszy”.
Ten wiecznie uśmiechnięty, tryskający niespożytą witalnością człowiek z rozwianą (później przystrzyżoną) brodą, o błękitnych, dobrotliwych oczach, był jednocześnie skupionym wewnętrznie, wyjątkowo pracowitym naukowcem o olbrzymiej erudycji. Zafascynowany osiągnięciami rewolucji technicznej XIX wieku pisał :
„Okres czasu od najlepszych dni twórczości Goethego, od urodzin Darwina do budowy Zeppelinów i lotów braci Wright przedstawiają taki obszar kulturowy, którego bogactwo pozostawia w cieniu cały wcześniejszy dorobek historii cywilizacji.”
Celem życia Wilhelma Bölsche było poznanie i popularyzacja osiągnięć szeroko rozumianych nauk przyrodniczych oraz dziejów literatury. Był mistrzem felietonów literackich, autorem wielu prac z dziedziny zoologii, botaniki, geologii, dziejów prehistorycznych, literatury, meteorologii czy astronomii. Książki Wilhelma Bölsche były wydawane w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy. Cieszyły się olbrzymią popularnością i przetłumaczone zostały na większość języków europejskich, w tym i na język polski. Był doskonałym wykładowcą i prelegentem. W Berlinie, Wrocławiu czy Szklarskiej Porębie Wilhelm Bölsche wielokrotnie wygłaszał odczyty świadczące o szerokim wachlarzu zainteresowań naukowych. Dnia 12.12.1922 r. w nieistniejącym dziś „Hotel zum Zackenfall” w Szklarskiej Porębie przy ul. Franciszkańskiej wygłosił wykład o Karkonoszach, z którego dochód przeznaczył dla ubogich.
Gerhart Hauptmann w mowie wygłoszonej podczas jubileuszu 70.-lecia urodzin Wilhelma Bölsche obchodzonego uroczyście w „Hotel zum Zackenfall” w Szklarskiej Porębie stwierdził:
„Jako prawdziwy, wolny i autentyczny nauczyciel narodu nauczałeś setki tysięcy, wręcz miliony Niemców, mężczyzn i kobiet wszystkich stanów. Dałeś im poznać panowanie Boga w przyrodzie i przyrody w Bogu.”
Zasłużył się jako edytor zbiorów dzieł najwybitniejszych pisarzy niemieckiej literatury: Johanna W. Goethe, Aleksandra von Humbolta, Heinricha Heine czy Novalisa. Był cenionym pisarzem, wydając między innymi powieści: wielokrotnie wznawiana trzytomową „Mittagsgöttin” [„Bogini Południa”] (1891), eseje „Hinter der Weltstadt” [„Z dala od wielkiego miasta”] (1901), „Auf dem Menschenstern” [„Na człowieczej gwieździe”] (1909). Pod koniec XIX w. stał się redaktorem postępowego pisma „Freie Bühne” [„Wolna Trybuna”], a następnie”Freie Rundschau” [„Wolny Przegląd”].
Dnia 7 sierpnia 1930 r. w uroczystej mowie wygłoszonej na uroczystości z okazji 50.-lecia „Towarzystwa Karkonoskiego” Wilhelm Bölsche zaproponował utworzenie w Szklarskiej Porębie muzeum przyrodniczego. Wystąpił przeciwko budowie dróg niszczących karkonoskie lasy, a gorąco chwalił kolej, dzięki której dojeżdżać można było do Szklarskiej Poręby. Apelował o „nie zadeptywanie” Śnieżnych Kotłów przez turystów, apelował o aktywną ochronę przyrody i krajobrazu. Służyć temu miało między innymi ustawienie budki z wartownikiem mającym pilnować porządku w Śnieżnych Kotłach oraz poprawa stanu szlaków turystycznych. W mowie tej postulował też stworzenie instytucji mającej chronić karkonoski folklor ludowy, który traktował jako istotny fragment szeroko pojmowanego krajobrazu. Uroczysty przebieg miały obchody z okazji 70 urodzin pisarza, które odbyły się 4.01.1931 r. w Szklarskiej Porębie. Udział w nich wzięli między innymi Gerhart Hauptmann i Hermann Stehr. W następnych latach Wilhelm Bölsche stworzył prywatną ekspozycję geologiczno-przyrodniczą ukazującą piękno i bogactwo Karkonoszy. Mieściła się w Szklarskiej Porębie Średniej, obok dawnej „Hali baśni” w budynku przy ulicy Muzealnej 5. Malownicza ulica wzięła nazwę właśnie od tej placówki. Zbiory składały się z eksponatów geologicznych ukazujących budowę i bogactwa naturalne Karkonoszy i Gór Izerskich oraz wybrane obiekty przyrodnicze. Po wojnie zbiory zostały rozproszone, nazwa ulicy pozostała. Dom ten stał się ostatnim miejscem pobytu Wilhelma Bölsche w Szklarskiej Porębie.
Przed południem Wilhelma Bölsche można było spotkać na tarasie cukierni „Zumpe” [dziś restauracja „Polonia” przy ul. Jedności Narodowej 5] nad filiżanką czarnej kawy, obłożonego stosami codziennych gazet i czasopism. W nie dalekim zakładzie fotograficznym „Knips-Hasse” [dziś ul. Jedności Narodowej 11] były do nabycia zdjęcia wybitnych mieszkańców Szklarskiej Poręby, a wśród nich i Bölschego. Proszącym o autograf często rysował żartobliwą świnkę. W czwartki wieczorem bywał gościem, duszą towarzystwa, w leżącej po drugiej stronie ulicy, najbardziej chyba znanej przed wojną karkonoskiej winiarni „Max Schlickers Weinstube” [dziś kawiarnia „Kaprys” ul. Jedności Narodowej ]. Ulubionym napitkiem Wilhelma Bölsche było białe wino reńskie. Wzorem tradycji z Friedrichshagen zawiązał się tutaj pod jego przewodnictwem stół spotkań i biesiad towarzyskich. Towarzyski nadreńczyk odwiedzał też położony w Dolinie Siedniu Domów lokal „Zur Sonne” [dziś „Do słońca”, ul. 11 Listopada 31], gdzie wśród portretów wybitnych mieszkańców Szklarskiej Poręby zawieszona była i jego podobizna. Pod portretem umieścił własnoręcznie napisany dwuwiersz:
„Kiedyś wesołe godziny przepiłem,
w „Słońcu” w Szklarskiej Porębie.”
Po początkowym okresie fascynacji, rozczarowany do hitleryzmu, odsunął się od aktywnego życia naukowego i publicystycznego. Wilhelm Bölsche zmarł śmiercią samobójczą opodal domu przy ul. Muzealnej dnia 30 sierpnia 1939 roku. Pochowany został na ewangelickim cmentarzu w Szklarskiej Porębie Dolnej przy ul. L.Waryńskiego, obok swojej żony i córki. Mowę pożegnalną wygłosił Hans Christoph Kaergel, karkonoski pisarz i poeta. Nad jego grobem, jak zanotowano w opisie uroczystości pogrzebowych, długo latał ćwierkając niewielki ptaszek.
Nagrobki rodziny Bölsche, szczęśliwie do dzisiaj zachowane, znajdują się pod cmentarnym murem, w prawym górnym rogu nowszej części cmentarza, niedaleko od grobu zaprzyjaźnionych z nimi Hannach i Hannsa Fechnera. Skromny, granitowy nagrobek Wilhelma Bölsche z owalną płyciną inskrypcyjną, ozdobiony został wierszem autorstwa śląskiego poety doby baroku Johannesa Schefflera, powszechnie znanego pod pseudonimem „Angelus Silesius”, który brzmi:
„Człowieku, co kochasz
W to się zamienisz.
Gdy kochasz Boga
zamienisz się w Boga,
Gdy kochasz ziemię,
Zamienisz się w ziemię.”
Wilhelm Bölsche pozostawił po sobie olbrzymie archiwum, które przechowywane jest do dziś w zbiorach działu Rękopisów Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu. Wśród wielu tysięcy listów znajduje się korespondencja Wilhelma Bölsche z czołowymi przedstawicielami ekspresjonizmu w malarstwie niemieckim Lovisem Corinth, Maxem Leistikow, rzeźbiarzami Gustinusem Ambrosi, Cirillem dell’Antonio czy reformatorką tańca scenicznego Isadorą Duncan.
Szklarska Poręba uczciła swojego mieszkańca nadaniem mu dnia 2.01.1931 r. honorowego obywatelstwa. Jego imieniem nazwana została też dzisiejsza ul. Wlastimila Hofmana w Dolinie Siedmiu Domów, droga prowadząca z Marysina na Śnieżne Kotły, która dziś jest oznaczona jako żółty szlak turystyczny, oraz grań skalna oddzielająca Duży Śnieżny Kocioł od Małego.
Wilhelm Bölsche był często portretowany przez zaprzyjaźnionych twórców z kolonii artystów w Szklarskiej Porębie. Po śmierci Bölschego w domu przy ul. Muzealnej 5 eksponowano jego pokój pracy. Znalazło w nim miejsce odlane z brązu popiersie autorstwa Cirillo del’ Antonio, dyrektora znanej cieplickiej szkoły snycerskiej oraz niedokończony, całopostaciowy portret wykonany przez częściowo ociemniałego prof. Hannsa Fechnera, dla którego była to prawdopodobnie jedna z ostatnich prac malarskich. W 1925 r. prof. Arnold Busch wystawił w „Młynie św. Łukasza” portret Wilhelma Bölsche, a w grudniu 1930 r. w „Hotel zum Zackenfall”, Werner Fechner, syn Hannsa, idąc w ślady ojca, zaprezentował malarską podobiznę pisarza. Del’ Antonio był autorem dwóch medali brązowych pochodzących z lat 1926 i 1928 r. z popiersiem Wilhelma Bölsche. Książki autorstwa Wilhelma Bölsche prezentowano zwiedzającym dawny dom braci Hauptamann.
Olbrzymie Archiwum Bölschego, znajdujące się we wrocławskiej Bibliotece Uniwersyteckiej, zawiera prawie 6000 listów. Są one przede wszystkim adresowane do Wilhelma Bölsche, a pochodzą od literatów (w tym znaczna liczba korespondencji z braćmi Hauptmann), licznymi naukowcami czy artystami. W tej ostatniej grupie uwagę zwraca między innymi korespondencja z Cirillo del Antonio, Paulem Austem, Arnoldem Buschem, Hannsem i Wernerem Fechnerem, Hermannem von Hendrichem, Franzem Jackowskim, Alfredem Nickischem, Hansem Oberländerem czy Anną Teichmüller – współtwórcami dawnej kolonii artystów w Szklarskiej Porębie.
Przemysław Wiater
