Karkonosze dla wszystkich
W Czechach żyje około miliona turystów potrzebujących tras krótkich i łatwych. Są to osoby na wózkach inwalidzkich, poruszające się o kulach, seniorzy oraz rodziny z małymi dziećmi i wózkami dziecięcymi. W ciągu mniej więcej 10 ostatnich lat Karkonosze odwiedziło 2 do 3 milionów turystów, którzy spędzili tu 6 milionów nocy. Naszym celem jest lepszy dostęp do gór dla osób mających problemy z poruszaniem się.
Grupą docelową projektu są nie tylko niepełnosprawni, ale również seniorzy i rodziny z małymi dziećmi. Innymi słowy wszyscy kochający góry, ale potrzebujący podczas wycieczki równych ścieżek i doceniający możliwość częstszego odpoczynku i odświeżenia się.
Inne ciekawe informacje…
- Karkonosze dla wszystkich
- TOP 10 oznakowanych tras dla niepełnosprawnych
- Inne nieoznakowane trasy dla niepełnosprawnych
- Polskie Karkonosze dla niepełnosprawnych
- Pieszo z dziećmi i wózkami
- Parki rozrywki
- Kąpieliska, baseny, aquaparki
- Place zabaw dla dzieci
- Proponowane trasy rowerowe dla rodzin
- Kolejki linowe czynne w lecie
krkonose.eu


Niestety szkodliwość lansowanej mody „góry dla wszystkich” skutkuje nie tylko kuriozalnym naginaniem przepisów (np. budowa infrastruktury tam, gdzie jej być nie powinno, wytyczanie kolejnych miejsc pod zadeptanie), ale też traktowaniem gór przez tłumnie oblegającą je „stonkę”, jako kolejnego elementu do „zaliczenia”. Dzięki takim zabiegom możemy być pewni, że świadomość ludzi przyjeżdżających w góry nie będzie wzrastać a raczej lawinowo maleć. Już teraz jest bowiem tragiczna.
Góry dla wszystkich??? W żadnym wypadku. Zawsze tak było i nie ma co do tego wątpliwości. Góry nie są dla wszystkich, tak jak nie dla każdego jest żeglowanie czy łażenie po jaskiniach.
W dzisiejszych czasach obowiązuje poprawność polityczna nakazująca bezwzględną równość i stąd hasło „góry dla wszystkich”. Równość nie dotyczy jedynie dostępu do bogactwa, ale to już inna sprawa.
Jasne, że nie wszyscy mogą chodzić po górach. Muszą być zarezerwowane dla kilku, kilkunastu wybrańców, którzy o nie będą dbać. Cała reszta hołoty może obserwować je z daleka, nie ma praktycznych powodów by szwendali się po szlakach!!!
Elity i ich wybrańcy chcą i mogą chodzić po górach, dużo mówią o dbaniu o góry, wolą jednak by to „hołota” płaciła na ich utrzymanie. Czasy gdy karkonoskie szlaki i schroniska budowano ze składek elitarnego Towarzystwa Karkonoskiego minęły w niepamięć. Kto płaci ten w konsekwencji wymaga.