HomeCzechySpotkanie z Januszem Czerwińskim i Františkiem Jirásko

Komentarze

Spotkanie z Januszem Czerwińskim i Františkiem Jirásko — 2 komentarze

  1. Pamiętam przewodniki po różnych pasmach górskich Czerwińskiego pisane wspólnie z Mazurskim. Takie małe, skromnie wydane książeczki – kilkadziesiąt lat temu chodziło się po górach tylko z nimi, bo innych przewodników turystycznych wtedy nie było. Roiło się w nich od błędów – na przykład turysta w informacjach praktycznych wyczytywał informację, że w danej miejscowości znajduje się stacja PKP, w związku z tym szedł na tę stację (np. po całym dniu wędrówki), a na miejscu okazywało się, że pociągi tam nie jeżdżą od wielu lat. Ciekawe, czy tu też cenzura maczała swoje palce? Wyjaśnienie, jakie krążyło wśród turystów, było jednak bardziej prozaiczne – podobno autorzy mieli wszystkie te informacje o całych Sudetach zgromadzone w swoich komputerach (jeszcze z czasów swoich młodzieńczych wędrówek), a potem drukowali je przy każdym kolejnym wydaniu swoich przewodników, nie aktualizując danych (co byłoby zresztą trudne, bo trzeba by przechodzić za każdym razem większość tras – internetu wtedy nie było). Te przewodniki zdaje się są jeszcze wydawane do dzisiaj – czarno-białe, na kiepskim papierze, bez żadnych zdjęć (o kolorowych fotografiach nawet nie wspominając) , z powielanymi po raz n-ty tymi samymi informacjami. Czy ktoś to jeszcze kupuje?

    Lata temu nie było żadnej konkurencji na rynku wydawnictw turystycznych, dzisiaj na szczęście jest.

    • To są fakty, lecz chyba nie można uogólniać w tym temacie. Jak wszędzie, są lepsi i gorsi autorzy.